Forum www.nbsforum.fora.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Szkoła

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.nbsforum.fora.pl Strona Główna -> Inne sprawy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pchlaxxx
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 648
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Włochy

PostWysłany: Sob 0:13, 17 Maj 2008    Temat postu: Szkoła

Obniżyli mi zachowanie za wygląd
"Mam problem...ubieram sie wstylu punkrock'a tzn.paznkocie na czarno,pieszczochy.cwieki,naszyw ki itp.Za to mam obnizone sprawowanie w szkole.Czy to sprawiedliwe???Dyrektor poprosil mnie do gabinetu pod koniec roku szkolnego i zaczelam sie z nim klocic. On cos tam zaczal ze to wstyd dla szkoly i obnizyl mi je.I jeszcze jedno : nikt mnie nie lubi,znaczy dziewczyny,wszystkie to roz-paniusie.Tylko o swoim wygladzie mysla.A chlopaki wrecz przeciwnie. Lubią mnie...baardzo.Mowią ze jestem orginalna.Czy to za to mnie dziewczyny nie lubią czy przez ubior?"

Odpowiada Baś.:
Po prostu w szkole panują pewne zasady. W szkole nie powinno się farbować włosów, malować paznokci, robic mocnego makijażu, robić sobie tatuaży, ubierać nie stosownie itd. Te zasady panują przeważnie w podstawówkach, czasem w gimnazjach i w dobrych szkołach. Potem nauczyciele przestają na to zwracać uwagę i uczniowie czują się bardziej swobodnie. Niestety każdy musi przejść przez to piekło i jeśli nie chce się narażać dyrektorowi czy nauczycielom to postaraj się zmienić trochę wygląd na mniej wyrózniający się. Oczywiście zawsze możesz pozostać przy swoim, ale to bardzo ryzykowne. W tym roku ci dyro tylko obniżył zachowanie, a co za rok? O ubranie nie powinni się czepiać byle by nie odsłaniało zbyt wiele części ciała. Paznokcie jak już chcesz malować to przeźroczystym lakierem. Ale nie bój się! Są wakacje, ferie zimowe, przerwa wielkanocna, weekendy i wiele innych - w ten czas możesz wyglądac jak chcesz;) A gdy jesteś w szkole trochę się przystosuj do zasad.


Ostatnio zmieniony przez Pchlaxxx dnia Wto 21:45, 27 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pchlaxxx
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 648
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Włochy

PostWysłany: Wto 18:54, 27 Maj 2008
PRZENIESIONY
Wto 21:46, 27 Maj 2008    Temat postu:

Moja koleżanka ma wszy!

"Hejka! Mam problem, znam dzieczyne która ma wszy. Niestety muszą z nią siedziec na wiekszości lekcjii :(. Jak moge jej pomóc, ja też sie boje ze tym sie zaraze :(. A przeciez nie zrobie jej siary. Pomóżcie, boje sie :(~ Olcia"

Droga Olciu!
Najlepszym wyjściem będzie porozmawianie na ten temat z wychowawcą. Powiedz, że masz podejrzenia, iż X ma wszy. Poproś, by porozmawiał na ten temat z jej rodzicami.
Dodaj jeszcze, jeżeli mu nie ufasz, iż pragniesz, aby ta rozmowa pozostałą wyłącznie między Wami.
Co do innych opcji - mówieniu tego samej dziewczynie, pisanie liścików czy też publiczne oświadczanie nie ma sensu, tylko by ją pogrążyło. A tak sprawa, możnaby rzec, zostanie "w rodzinie" :)
Pozdrawiam,

Pchełka


Ostatnio zmieniony przez Pchlaxxx dnia Wto 21:47, 27 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pchlaxxx
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 648
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Włochy

PostWysłany: Wto 18:50, 27 Maj 2008
PRZENIESIONY
Wto 22:03, 27 Maj 2008    Temat postu:

Jak przygotować się do testu gimnazjalnego?

Czeka Cię test gimnazjalny? Materiał jest ogromny i boisz się, że nie zdasz? Zamiast wciąż ślęczeć przed książkami przeczytaj ten artykuł!

Wiele z Was idzie do trzeciej klasy z przeświadczeniem, że "nie wie, jak niby zda ten głupi egzamin". Wiem, że pisanie tej notki w marcu być może będzie nie fair wobec obecnych trzeciogimnazjalistek, jednak stwierdziłam, że i takiego artykułu na NBSie nie może zabraknąć:)
Właściwie rad dotyczących "zdania" egzaminu jest mało. Jednak są one czaso i pracochłonne, tak jak robienie testów. Jednak jeśli chcemy zbierać owoce naszej pracy, musimy ją najpierw wykonać, rzetelnie się przykładając.

Uwagi ogólne:
Często podczas testu zdający odpływają myślami. Musicie postarać się tego uniknąć, bowiem trudno sie z takiego zamyślenia wyrwać, a i tak czasu jest wystarczająco mało, by go marnować;)
Przed testem nie należy zbyt się objadać - powoduje to senność. Chociaż jedzenie w połączeniu ze stresem może również dać niezbyt przyjemne w skutkach zdarzenia.
Pamiętacie, że każde wyjście jest odnotowane i towarzyszy mu jeden z egzaminatorów. Tak więc nawet idąc do łazienki nie pozbędziecie się stróża.
Zaraz po otrzymaniu arkusza, podpiszcie się. Egzaminator powinien tego dopilnować, ale kto ich tam wie.
To samo tyczy się karty odpowiedzi - każda odpowiedź (A, B, C lub D) musi być zamalowana. Lepiej strzelić niż nie zaznaczyć niczego - być może los się do Was uśmiechnie;)

A w przeddzień egzaminu - przejrzeć pokrótce notatki i wzory... i iść na lody ze znajomymi:) Nie ma nic lepszego na chwilowe zapomnienie:)


Więc zmierzamy już do głównego wątku stawiając sobie pytania:


Jak zdać "humana"?
1. Testy - nic w tym dziwnego. Robienie testów pozwala nam na opanowanie i oswojenie się z arkuszem egzaminacyjnym. Mimo, że trzeba na to poświęcić dużo czasu, gra jest chyba warta świeczki - możliwość wybrania sobie liceum zależy w dużej mierze od punktów:)
Należy dokładnie czytać zadania, najlepiej po dwa razy. Proponuję przed rozpoczęciem czytania tekstu pierwszego spojrzeć na pytania jednokrotnego wyboru - żeby już podczas "pierwszego czytania" zwracać uwagę na wazne problemy i zagadnienia. Arkusze nie są sprawdzane, więc teksty można podkreślać.
2. Wypracowania - w trzeciej klasie poloniści powinni Was męczyć wypracowaniami, krótkimi i długimi, jednak ćwiczenie czyni mistrza. Powinnyście jak najwięcej pisac i "rozprawiać się" na jak najdziwniejsze i różne zagadnienia. W każdym teście jest długa i krótka forma wypowiedzi. Dłuższa, zwykle rozprawka, to prawie 50% punktów egzaminu.
Po każdym uzupełnionym teście możecie go oddać swojemu poloniście do sprawdzenia - uczycie się na błędach, a każdy poprawiony błąd przybliża was do perfekcji:)
3. Motywy literackie to zwykle książka, gdzie spisane są tematy najczęściej pojawiające się w literaturze. Przy każdym motywie powinien się znaleźć opis najważniejszych książek, które zawierają dany motyw ( i jego wyjaśnienie), czasami również dzieła sztuki (rzeźby, obrazy, budowle) związane z danym motywem. Dzięki przejrzeniu raz na jakiś czas Motywów literackich, łatwiej bedziecie się mogly poruszać po mętnych wodach literatury i sztuki, wchwytując najpotrzebniejsze informacje.
4. Lektury - ależ oczywiście. Tu wiele nie trzeba wyjaśniać. Nawet jeśli ktoś ma lekturowstręt, powinien przeczytać porządne streszczenie i opis postaci - większość argumentów w rozprawkach pochodzi właśnie z lektur. Zwracam uwagę, że mówię o wszystkich lekturach - nawet tych z podstawówki. Zeszłoroczni trzeciklasiści (w tym ja) musieli wytężyć umysł, żeby przypomnieć sobie treść "Tajemniczego ogrodu" [Temat egzaminu - Ogrody].
5. Książki ogólnie. Gdy jesteśmy oczytani, składanie poprawnych zdań przychodzi nam łatwiej. Lepiej również posługujemy się trudniejszymi słowami oraz - uwaga, uwaga - poprawia nam się ortografia :)


Jak zdać "mat-przyra"?
1. Testy. Odwieczny przyjaciel trzecioklasisty. Wiem, że Victor proponuje wielki wachlarz testów, jednak zadania są tam zróżnicowane i chyba nie do końca sprawdzone (moja nauczycielka zbyt ich nie zachwalała). Proponuję zatem kupienie za ok. 20 zł zbioru testów wydane np przez Perspektywy albo inne naukowo-szkolne wydawnictwo. Oczywiście, od czasu do czasu warto zrobić "Victora", bo zróznicowanie się przyda i trzeba być przygotowanym na rózne zadania.
Jako, że wzory zadań się powtarzają, proponuję przerobić testy z lat wcześniejszych. Jeśli wyrobi się odpowiednią ilość, zdanie egzaminu mat-przyr będzie łatwiejsze:)
2. Wzory. Któż nie ma z nimi problemu? W tej dziedzinie proponuję spisać na kartkę wszystkie znane wam wzory - zarówno z matematyki, jak i fizyki. Codzienne spojrzenie na taką notatkę na pewno pomoże w utrwaleniu materiału.



Co zabrać na egzamin?
Na pewno coś do pisania. Kolorem jest czarny, więc zatroszczcie się tydzień wcześniej o kupno dwóch, trzech czarnych długopisów.
Polecam też ołówek i gumkę, do szybkiego zapisywania myśli i propozycji, których jednak nie chcemy nikomu pokazywać, a które będzie można zetrzeć.
Przybory geometryczne - linijka, cyrkiel, kątomierz. Tylko nie przesadzajcie;)
Zegarek na rękę. W sali, w której będziecie pisać egzamin musi być zegar, jednak, gdy z jakichś powodów nie będziecie mogły go zobaczyć (ktoś go przysłoni, światło się będzie odbijać), zawsze lepiej mieć pod ręką (a raczej: na ręce) własny.
Należy założyć galowy strój, więc dziewczynom trudno będzie włożyć drobny talizman do kieszeni. Jednak zabranie małego misia czy innej "szczęsliwości" i zostawienie jej w kurtce w szatni da Wam poczucie pewności:)



Pozdrawiam i życzę sukcesów:)

Pchełka


Ostatnio zmieniony przez Pchlaxxx dnia Wto 22:07, 27 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pchlaxxx
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 648
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Włochy

PostWysłany: Wto 18:47, 27 Maj 2008
PRZENIESIONY
Wto 22:34, 27 Maj 2008    Temat postu:

Nie chcę chodzić na chór

"Witam ;] Tak jak inne dziewczyny piszące do Was- mam problem. Dosyć szkolny, mianowicie chodzi o nauczycielkę i chór. Ostatnio na muzyce połowie dziewczyn z klasy się oberwało za to, że nie chodzą na chór bez żadnego wytłumaczenia. W tym i mnie. Mamy bardzo złośliwą i trudną do ugięcia nauczycielkę, którą nazywamy Czarownicą. Dziewczyny, które w poniedziałek były na chórze, mówiły, że jest fajnie i w ogóle. We wtorek postanowiłam pójść i zobaczyć, co i jak. Ta oczywiście mnie od razu zapisała, dała tonę tekstów do nauczenia i- chodź na chór! A w tym sęk, że nie chcę. Mama mówi, że jestem coraz bardziej zabiegana, nie wyrabiam. Mam okropne wory pod oczami i się nie wysypiam. Często dostaję ataków histerii. Na tą babę nie działa proste wytłumaczenie- mam angielski. Proszę, pomóżcie mi. (Chór jest 2 razy w tygodniu, w sumie 5 godzin+ próby!) Nie chcę tam chodzić. ;(Envie"

Droga Envie!

Z tego, co napisałaś, wywnioskowałam, że chór jest nieobowiązkowy. Jeśli tak, to nie musisz mieć usprawiedliwienia za "niechodzenie". Powinnaś mieć trochę więcej asertywności, żeby wprost powiedzieć owej nauczycielce: "Przykro mi, nie chcę, nie mogę, nie mam na to czasu, siły i energii".
Jeśli jednak stwierdzasz, że nie jesteś w stanie tego powiedzieć (a wielka szkoda), to podam parę "sposobów":
Pierwszy to zwolnienie od rodzica. Coś typu "Moja córka nie może uczęszczać na zajęcia z chóru, gdyż w tym czasie ma język angielski. Z poważaniem, ...".
Drugie to zwolnienie od lekarza. Trudno je zdobyć, bo lekarze nie mogą wystawiać zwolnień ot tak (zwłaszcza zwolnień z chóru, dla którego jedynym usprawiedliwieniem byłyby kłopoty z gardłem), ale jeśli masz jakiegoś znajomego lekarza...:)
No i to tyle ze znanych mi sposobów. O inne należałoby się pytać niechodzące na chór uczennice szkół muzycznychxD

Pchełka
Oczywiście, po konsultacji z Lady PromykxP


Ostatnio zmieniony przez Pchlaxxx dnia Wto 22:36, 27 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pchlaxxx
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 648
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Włochy

PostWysłany: Wto 18:43, 27 Maj 2008
PRZENIESIONY
Śro 12:22, 28 Maj 2008    Temat postu:

Starszy uczeń nagrał, jak się przebieram

"Witajcie! Mam 13 lat i niedawno do przebieralni wtargnal jesden zr starszych uczniow mojej szkoly i nagral mnie na komorke. Nie wiem w jaki sposob kazda chwile od rozpoczecia przebierania. Zagrozil ze jesli nie zrobie z nim ''tego'' to pokaze material calej szkole. Co robic?~Joaska"

Odpowiedź czytelniczki:
Musisz natychmiast o tym komuś powiedzieć! Rodzicom, wychowawcy, pedagogowi szkolnemu! Nie możesz dać się zastraszyć. To co zrobił ten chłopak jest straszne i musi ponieść za to konsekwencje! Pozdrawiam, życzę powodzenia~Manisha

Odpowiedź Pchełki:

Zgadzam się z Manishą. Za to, co zrobił ten chłopak, może grozić poprawczak, ewentualnie jakaś inna, bardzo poważna kara.
Powinnaś na ten temat porozmawiać z rodzicami i psychologiem, a następnie z dyrektorem szkoły. Nie bój się ujawnić tego faktu. Na pewno będziesz zawstydzona (kto by nie był?), a chłopak będzie zaprzeczał - nie daj się, pozostań nieugięta! Nie możesz dać sobą pomiatać i musisz mieć szacunek do samej siebie.
Pomyśl, co by było, gdybyś była cicho i zgodziła się na jego warunki. A w ten sposób możesz uratować również inne dziewczyny, które on będzie próbował zwabić w ten sam sposób.
Walcz:)


Ostatnio zmieniony przez Pchlaxxx dnia Śro 12:22, 28 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Nie 11:28, 01 Cze 2008    Temat postu:

Uważają mnie za najgorszą w klasie!

''Z powodu mojego wygladu nikt mnie w klasie nie lubi,nie mam zadnej kolezanki z ktora moge posiedziec i pogadać.Ciągle wyzwiska w moim kierunku,przyklejaja mi do bluzki (jak siedze tyłem) jakieś karteczki z wyzwiskami,to straszne.Nie wytrzymuje juz nerwowo z nimi!!! Czesto mnie kopia,mowia ze jestem pośmieliskiem,czarna owca naszej klasy !! ze Bóg jest glupi ze pozwolil zeby sie takie coś jak ja urodzilo! rozmawialam z panią pedagog ale ona stwierdzila ze powinnam ignorowac ich to im sie znudzi,ale ignoruje ! jestem spokojna chociaz strasznie smutna i zla to siedze cicho ! nie dziala to wogole:(( ciagle klasa znajduje nowych zwolenników do gnebienia mnie bo przeciez jestem inna,bo mam brzydki nos i dlatego! dlatego,ze jestem najbrzydsza dziewczyna z ich klasy ,dlatego jestem ciągle sama:((Chcialabym miec fajna kolezanke z ktora bede mogla szczerze pogadac,ale watpie czy to mozliwe,teraz chodze do 6 klasy czeka mnie rok i potem 3 lata gimnazjum (bo gim jest polaczone z podst.) nie wiem co ja poradze chyba sie zabije:( albo uciekne gdzies daleko...~k.''

Na pewno nie jest tak źle :). Albinosem albo olbrzymem raczej nie jesteś ;)).
Pierwsza rzecz, którą musisz zrobić to sama siebie zaakceptować. Nie mów sobie, że to przez Twój wygląd. Codziennie stawaj przed lustrem i mów sobie jedną pozytywną rzecz (jeśli np. masz duży nos i go nie lubisz, to na pewno masz albo kształtne małe uszka, albo usta jak nastoletnia Angelina Jolie :)). Jeśli znajdziesz kilka pozytywów (minimalnie 5!), to powtarzaj je sobie kilka razy dziennie. Jeśli siebie akceptujesz, automatycznie jesteś ładniejsza.
Dbaj o swój wygląd. Wiadomo, że całkiem wiele nie zrobisz, ale jeśli np. uważasz, że masz małe oczy, to zacznij po powrocie ze szkoły malować się delikatnie tak, by wydawały się większe. Podkreślaj swoje atuty i ukrywaj wady.
Skoro ignorowanie zachowania znajomych nic nie daje, to możesz po prostu się z nimi zgadzać. Jeśli powiedzą, że Bóg źle zrobił pozwalając Ci się urodzić, to ze śmiechem odpowiadaj "Tak, sama też tego żałuję", albo "W przypadku NIEKTÓRYCH osób popełnił podobne błędy ; P".
Gdy pójdziesz do gimnazjum to na pewno pomieszają Wam klasy (u mnie też podstawówka jest z gimnazjum złączona i mieszali :)), a nawet jeśli nie, to najważniejsze, żebyś po wakacjach zrobiła dobre pierwsze wrażenie. Najlepiej, gdy gdzieś wyjedziesz, choćby do babci, tak, żeby Cię przez jakiś czas nie widzieli. Będziesz mogła spokojnie wypróbować naturalne makijaże, różne uśmiechy (wiesz- z pokazywaniem zębów i bez ;)) czy kombinacje ubrań. Po powrocie do szkoły będziesz odświeżona.
Musisz zacząć ciągle się uśmiechać. Jeśli oni widzą, że to Cię rani i boli, to nawet jeśli to ignorujesz, to atakują dalej, bo po prostu sprawia im to przyjemność.
Poszukaj wśród znajomych drugiej cichej myszki - może to ona okaże się tą przyjaciółką?
Ze mną było kilka lat temu podobnie jak z Tobą - też nie byłam pewna siebie, miałam kilka niezbyt dobrych znajomych, a w dodatku bałam się ludzi. Wystarczyły jedne wakacje - i to właśnie te po ukończeniu podstawówki - żeby się zmienić. Oczywiście zmieniałam się też stopniowo w szkole, dzień po dniu, tak powoli, że nikt nawet tego nie zauważył. Teraz jest dobrze, mam przyjaciółkę i 9 osób, które nazywam mini-przyjaciółmi (obu płci).
Trzymam kciuki : ).

Zitrooo.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.nbsforum.fora.pl Strona Główna -> Inne sprawy Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin