Forum www.nbsforum.fora.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Inne

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.nbsforum.fora.pl Strona Główna -> Zdrowie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pchlaxxx
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 648
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Włochy

PostWysłany: Wto 18:30, 27 Maj 2008
PRZENIESIONY
Śro 12:34, 28 Maj 2008    Temat postu:

Krwotoki z nosa

"Hej, mam problem zdrowotny... Chodzi o krwotoki z nosa...mam 15 lat i przez cale zycie mialam z tym problem... moja mama rowniez, ale w ostatnim czasie, krwotoki zdarzaja sie coraz czesciej... codziennie...Caly czas chodze z chusteczkami w rece... Ostatnimi czasy trwa to tez dluzej... czasami nawet prze 20 minut nie moge powstrzymac krwawienia... Nie wiem dlaczego tak mam... Byc moze jest to rodzinne? Byc moze to oznaka przemeczenia... nie ukrywam, ze sypiam krotko i mam naprawde duzo nauki i nerwow, nie jem zbyt duzo, bo czasami nawet o tym zapominam... Czesto jest mi slabo, ale nie mdleje... Krwotoki z nosa nie sa nigdy spowodowane np. uderzeniem... to dzieje sie samowolnie, nie mam na to zadnego wplywu... co powinnam zrobic? Czy istnieja na ta przypadlosc jakies leki? Moglybyscie poswiecic jedna notke dla mnie? Dziekuje bardzo za to ze stworzylyscie takiego bloga ;* Pozdro~Nadia"

Droga Nadio!

Krwawienie z nosa jest dość powszechną dolegliwością, na którą skarżą się ludzie w każdym wieku. Zazwyczaj pochodzi ono ze splotów naczynek włosowatych znajdujących się na przegrodzie nosa.
Powtarzające się krwawienia z nosa, nawet niewielkie i krótkotrwałe, mogą być następstwem różnych schorzeń, np. zmian alergicznych, polipów. A poza tym prowadzą do ogólnego osłabienia, a czasem nawet do anemii. Zawsze więc należy ustalić powód krwawień. W tym celu najlepiej udać się do laryngologa, najczęściej bowiem źródło problemu – pęknięte naczynko lub mała tętniczka - znajduje się wewnątrz nosa.

Przyczyną krwawień mogą być:

- zmiany zapalne błony śluzowej wyściełającej wnętrze nosa. Zwykle są one następstwem ostrych infekcji połączonych z silnym katarem. Ale mogą być też spowodowane przewlekłym nieżytem górnych dróg oddechowych;
- wysuszenie śluzówki nosa. Najczęściej dochodzi do tego, jeśli długo przebywamy w zbyt suchym powietrzu, np. w przegrzanych, klimatyzowanych, słabo nawilżonych pomieszczeniach;
- nadużywanie kropli do nosa; stosowane zbyt długo również wysuszają jego błonę śluzową;
- uszkodzenie naczyń przegrody nosa przez wdychane związki chemiczne (co bywa związane z wykonywaną pracą, choćby w drogerii);
- uraz wewnętrzny, prowadzący do uszkodzenia naczyń krwionośnych. Takim urazem może być zbyt energiczne wydmuchiwanie nosa lub dłubanie w nim.

W większości przypadków można samodzielnie zatrzymać krwawienie. Należy ostrożnie oczyścić nos, a następnie ucisnąć jego skrzydełka. Nie powinno się odchylać głowy ku tyłowi, aby krew przez gardło nie spływała do przewodu pokarmowego. Dodatkowo można stosować okłady z lodu na grzbiet nosa. Jeśli krwawienie nie ustępuje, wówczas należy zgłosić się do lekarza.
Pozdrawiam,

Tiffcia


Ostatnio zmieniony przez Pchlaxxx dnia Śro 12:34, 28 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Śro 16:36, 28 Maj 2008    Temat postu:

Moja przyjaciółka nie chce jeść!

"Cześć dziewczyny. Smilegratuluję czadowego bloga! jednak nie pisze tu po to, żeby Was wychwalać [chociaż mogłabym], ale mam bardzo poważny [przynajmniej dla mnie] kłopot z przyjaciółką. wiem, że macie sporo na głowie, by pomóc innym dziewczynom, ale sama staję na rzęsach i nie wiem, co robić...pomyślałam, że może Wy byście mi pomogły? mam przyjaciółkę. to znaczy,ona jest fajna i tak dalej, więc się z nią kumpluję. nie przeszkadza mi w sumie to, jak wygląda, bo jest bardzo sympatyczna i śmieszna z charakteru. tylko, że ją ostatnio coś trafiło... w ogóle zachowuje się inaczej. nie przynosi do szkoły jedzenia, choć przedtem ZAWSZE nosiła,bo była głodna. kiedy chcę jej pożyczyć swoją kanapkę, to ona mówi, że nie jest głodna, ale słychać, jak burczy jej brzuch. teraz ciągle ją boli głowa i ma mdłości, ale kiedy pytam, czy pójść do pielęgniarki,wrzeszczy jak opętana, że nic jej nie jest i że tylko osłabła i żeby nie robić szumu... kiedyś do niej poszłam, by zrobić wspólny referat z biologii i próbowałam z nią na ten temat pogadać, ale ciągle była zła,gdy mówiłam, żeby trochę zjadła, bo niepokojąco wygląda. jakby nie przyjmowała do wiadomości, że ona musi jeść! kiedy mama spytała się nas o obiad powiedziała, że nie jest głodna. ale gdyby przystawić jej mikrofon do brzucha, to słyszałaby, jak jej brzuch jęczy z głodu.strasznie się o nią martwię. boję się, że ona jest chora i nie daje ze sobą pogadać normalnie. kiedy coś się tyczy kwestii jedzenia, to już fuka... nie chce być natrętna, czy coś, ale ona dla mnie dużo znaczy,szczególnie, kiedy się zmieniła. proszę, pomóżcie... przecież nie pójdę do jej rodziców, a tym bardziej do moich... sorry, że się tak rozpisałam, ale inaczej bym tego nie opisała. Very Happy pozdrawiam Was serdecznie i liczę, że mi jakoś pomożecie...~samanta"

Odpowiedź Pooomooocnej:
Na początku kiedy napisałaś,że nie nosi jedzenia,chodź zawsze nosiła,pomyślałam po prostu,że 'znudziło' jej jego noszenie.Być może burczy jej z głodu,być może to nie głód.
Może ktoś ją zranił i postanowiła zrzucić kilka kilogramów?Stąd te nagłe osłabienia bo organizm przyzwyczaił się do jedzenia.[mdłości to jakby ciąża,ale raczej nie,no nie?^] .Jak nie chce mówić o tym temacie - na razie nie zmuszaj jej.Kiedy wyjdzie np.do łazienki podejdź do jej mamy i spytaj się co jej dolega.I powiedz jej,żeby nie mówiła,że się pytałaś.
Możesz potem spróbować jeszcze raz "Sylwio[imię podane przykładowo xd] martwię się o Ciebie, ostatnio zachowujesz się jakoś dziwnie,spokojnie tylko nie krzycz,jak nie chcesz nie mów, tylko powiedź czy mogę Ci pomóc i jak.Jesteś moja przyjaciółką i chcę Ci pomóc!"
Powiedź jej to łagodnie.Kiedy zauważy,że naprawdę jesteś o nią zmartwiona mówi o tym Twój głos i wzrok powinna coś powiedzieć:))Pozdrawiam:*


Droga Samanto.
Być może twoja przyjaciółka ma anemie lub jadłowstręt.
Twoja przyjaciółka nie poradzi sobie sama z jadłowstrętem. Musi powiedzieć o tym dorosłej osobie, żeby zabrali ją do lekarza!!
O anemii więcej przeczytasz w tej notce: [link widoczny dla zalogowanych]
A teraz przybliżę Ci temat jadłowstrętu.

Jadłowstręt psychiczny - choroba cywilizacyjna polegająca na utracie wagi wywołanej przez osobę chorą, w której odczuwa ona lęk,ponieważ nie spełnia wymogów współczesnego świata co do własnego wyglądu oraz w sposób zaburzony spostrzega własne ciało. Lęk przybiera postać uporczywej idei nadwartościowej, w związku z czym pacjent wyznacza sobie niski limit wagi. Dotyczy przeważnie dziewcząt i kobiet w wieku 10-13 lat oraz 16-21.

(źródło:http://pl.wikipedia.org/wiki/Jad%C5%82owstr%C4%99t_psychiczny )
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Śro 16:41, 28 Maj 2008    Temat postu:

Mam nerwowe tiki!

"Macie świetny blog. Strasznie mi się podoba.
Więc tak. Mam na imię Ania i mam 12 lat. Od pewnego czasu rodzice zaobserwowali u mnie tak zwane tiki nerwowe czyli takie :kiwanie:głową. Mogłybyście o tym coś napisać? Strasznie się boję co to jest.Byłam już dwa razy u Neurologa i miałam badanie EEG i pani powiedziała że mam strasznie złe wyniki. Czy coś ze mną nie tak? Pomóżcie. ~Anka


Aniu.
Moim zdaniem, powinnaś szczerze porozmawiać z rodzicami i spytać ich o swoje zdrowie.
Tik to krótkotrwały, stereotypowy, mimowolny ruch określonej części ciała (np. mruganie powieką, marszczenie czoła, zaciskanie pięści). Powstaje najczęściej na tle psychicznym, zwykle u dzieci.

Badania diagnostyczne.
Aby postawić diagnozę, lekarz musi zdobyć dokładne informacje na temat mimowolnych ruchów. Zazwyczaj pyta o ich charakter, początek, częstotliwość występowania oraz czynniki nasilające (np. stres). Kiedy już zgromadzi potrzebne informacje zleca przeprowadzenia badań-konsultację neurologiczną, tomografię komputerową, badanie rezonansu magnetycznego mózgu czy też elektroencefalografię (EEG).

Leczenie.
Decyzja o rozpoczęciu leczenia zależy od rodzaju nasilenia tików, ich przyczyny oraz stopnia, w jakim utrudniają normalne funkcjonowanie chorego. Łagodne tiki u dzieci zwykle ustępują i nie wymagają leczenia.Chorym z tikami prostymi, które nasila lęk, poddaje się niekiedy przez krótki okres leki uspokajające, np. benzodiazepiny, takie jak diazepam. Poleca się również psychoterapię, która może pomóc rozwiązać problem leżący u podstawy choroby. W leczeniu zespołu Gillesa de la Tourette'a pomaga Haloperidol,jest skuteczny w 80%. Niestety po odstawieniu leku objawy powracają.Poza tym ma on poważne skutki uboczne: senność, obniżenie sprawności intelektualnej, objawy przypominające chorobę Parkinsona.Bezpieczniejszym lekiem niż haloperidol jest klonidyna. Ten lek stosuje się w leczeniu nadciśnienia tętniczego,hamuje on przewodzenie pewnych impulsów nerwowych. Według badań pomaga on w 40%-70%. Chorzy, którym nie pomogły wcześniej wymienione leki mogą próbować leczyć pimozydem, którego działanie polega na hamowaniu receptorów dopaminergicznych w mózgu. Skutki uboczne tego leku są podobne do obserwowanych podczas leczenia haloperidolem.
Tiki i inne ruchy mimowolne występują w chorobie Huntingtona, dystonii, chorobie Parkinsona i niektórych chorobach nerwowo-mięśniowych.

Więcej o zespole Tourette'a znajdziesz na tej stronie >>kliknij<<

(źródło:http://pl.wikipedia.org/wiki/Tik )

Anque.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 18:33, 27 Maj 2008
PRZENIESIONY
Śro 22:58, 28 Maj 2008    Temat postu:

Wrastające paznokcie

"hej! mam do was prośbę - mogłybyście napisać cośo wrastających paznokciach tzn jak je zwalczyć albo chociaż co zrobićżeby nie bolało. nie dość że strasznie boli to czasami ropieją ;(~smutasek"

Smutasku ..
Jest to sytuacja, gdy boczne części paznokcia palucha stopy podwijają się pod otaczającą go skórę (tak zwany wał paznokciowy) i rosnąc wbijają się w nią, co wywołuje ból i stan zapalny wału paznokciowego. Paznokieć może wrastać tylko po jednej stronie albo po obu stronach palca równocześnie.Problem wrastających paznokci dotyczy ludzi w każdym wieku nie zależnie od płci, choć stosunkowo częściej spotyka się go u osób młodych.
Najczęstsze objawy i dolegliwości
Występują one zwykle, gdy pacjent nie stosuje się do wymienionych niżej zaleceń, a zwłaszcza gdy nosi zbyt ciasne buty:
** Ból w obrębie wału paznokciowego po stronie, po której paznokieć wrasta pod skórę. Ból nasila się zwłaszcza w czasie chodzenia i podczas noszenia zbyt ciasnych butów
** Skóra wału paznokciowego po tej stronie jest nieznacznie obrzęknięta i zaczerwieniona
** Jeżeli w wyniku zaniedbań higienicznych i braku właściwego leczenia dojdzie do zakażenia bakteryjnego uszkodzonej skóry, objawy znacznie się nasilają. Ból jest silniejszy, przybiera stały charakter, czasem daje wrażenie pulsowania. Obrzęk i zaczerwienienie w obrębie skóry wokół paznokcia są bardzo wyraźne, a jej dotykanie sprawia pacjentowi szczególnie silny ból. Spod skóry pokrywającej wrastającą część paznokcia wydobywa się, po jej uciśnięciu, niewielka ilość mętnej, czasem ropnej wydzieliny
** W przypadkach bardzo zaniedbanych zakażenie może obejmować cały palec, szerząc się w obrębie tkanki podskórnej (tak zwana ropowica palca). Zaczerwieniony, obrzęknięty i bolesny staje się wtedy cały palec.


Kontaktu z lekarzem wymaga:
Wrastający paznokieć wymaga szczególnego, opisanego poniżej postępowania.
Jeżeli pomimo tego dolegliwości nie ustępują lub nawet nasilają się, należy zasięgnąć porady lekarza.
Pilnego kontaktu z lekarzem wymaga wystąpienie objawów bakteryjnego zakażenia wału paznokciowego lub całego palca.

Sposoby zapobiegania
** Unikanie zakładania zbyt ciasnych butów
** Prawidłowe obcinanie paznokci. Należy zwrócić uwagę, żeby wolny brzeg paznokcia nie był zaokrąglony (ścięte brzegi paznokcia), lecz prosty, a nawet nieco wklęsły. Szczególnie unikać należy wprowadzania ostrego końca nożyczek lub pilnika pomiędzy paznokieć a otaczającą go skórę, gdyż powoduje to niewielkie zranienia skóry, które stanowią dla bakterii wrota zakażenia
** W celu uniknięcia innych form infekcji wału paznokciowego nie należy obcinać nożyczkami ani nawet specjalnymi cążkami tak zwanych „skórek”. Zamiast tego należy je codziennie, po zwilżeniu wodą, delikatnie zsunąć do tyłu przy pomocy kciuka

Leczenie
Zalecenia ogólne
** Wygodne, dobrze dobrane obuwie
** Przestrzeganie higieny stóp
** Prawidłowe obcinanie paznokci
** W przypadku stanu zapalnego pomocne może być kilkunastominutowe moczenie palca w ciepłych mydlinach powtarzane kilka razy dziennie
** Brak ograniczeń dotyczących aktywności ruchowej i pracy zawodowej

Leczenie farmakologiczne
Ma ograniczone zastosowanie.
** Leki przeciwbólowe w przypadku nasilonego stanu zapalnego lub zakażenia – zwykle wystarczające są popularne środki o działaniu przeciwbólowym i przeciwzapalnym dostępne w aptece bez recepty
** Antybiotyki – stosowane niezwykle rzadko, tylko w przypadku rozległej i nasilonej infekcji całego palca.

(źródło:http://www.emedica.pl/szczeg_choroby.php3?nr=169&typ=1)
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 18:31, 27 Maj 2008
PRZENIESIONY
Śro 23:02, 28 Maj 2008    Temat postu:

Solarium

Witam. Szukałam na Waszym blogu informacji o solarium, co prawda znalazłam troszkę, lecz to nie to co chciała bym wiedzieć. Zamierzam udać się do solarium na 5 min. ponieważ to będzie moja pierwsza wizyta, więc słyszałam od koleżanek że idąc pierwszy raz na 5 min. zobaczymy jak nasza skóra działa na lampy solarowe itd. Mam tylko kilka wątpliwości. Nie mam co prawda dużo pieprzyków i piegów.Piegi mam tylko latem Ale jeśli chodzi o pieprzyki, to troszkę ich jest.. Na plecach mam dwa takie jakby pieprzykobrodawki i jedną na ręce oraz dwie na brzuchu,oraz kilka pieprzyków w różnych częściach ciałach, zazwyczaj na rękach.I zastanawia mnie to, czy idąc na solarium, może to źle wpłynąć jeśli mam pieprzyki ? Bo słyszałam o czerniaku skóry i takie tam. Boję, się że idąc na solarium przez te pieprzyki mogę dostać RAKA .. :/ A i dodam jeszcze, że rok temu dostałam alergii na truskawki, czego wynikiem była pokrzywka skóry.. Proszę o radę. Ania, 15 lat.


Droga Aniu...
Powinnaś udać się do jakiegoś dużego salonu z solarium i tam się spytać.
Czerniak złośliwy - złośliwy nowotwór skóry, błon śluzowych albo błony naczyniowej gałki ocznej, wywodzący się z komórek barwnikowych wytwarzających melaninę - melanocytów.
Charakteryzuje się on dużą złośliwością z powodu szybkiego wzrostu, wczesnych i licznych przerzutów oraz niewielkiej podatności na leczenie.

Zanim udasz się do solarium, poznaj zasady, dzięki którym opalanie stanie się bezpieczniejsze.
Delikatnie wyzłocona skóra dodaje uroku. Dlatego lubimy opaleniznę,mimo że mamy świadomość zagrożeń, jakie niosą promienie ultrafioletowe.

1. Solarium opala tak jak słońce

Nie. Promieniowanie słoneczne to w dużej części UVB powodujące szybkie zaczerwienienie naskórka. Lampy solaryjne emitują głównie promienie UVA docierające do głębszych warstw skóry. Warto wiedzieć, że 15 minut w solarium skóra "zapamięta" jak cały dzień spędzony na słońcu.

2. Opalanie w solarium jest bezpieczne

Nie. Nie istnieje bezpieczne opalanie, ani na słońcu, ani w solarium,ale stosując się do pewnych zasad, można uczynić je mniej ryzykownym.Należy jednak mieć na uwadze, że promienie UV osłabiają zdolność skóry do regeneracji. Uszkadzają włókna kolagenu i elastyny. Przesuszają skórę i przyspieszają proces starzenia się. Regularne opalanie może też grozić nowotworem.

3. Porcja sztucznego słońca poprawia nastrój

Tak. W naszym klimacie każdy odczuwa brak światła słonecznego, które stymuluje powstawanie endorfin - hormonów szczęścia. Opalanie może w pewnym sensie uzupełnić ten brak, poprawiając nastrój. Poza tym warto lekko wyzłocić karnację przed pojawianiem się na plaży. To poprawia samopoczucie i dodaje pewności siebie.

4. Opalenizna solaryjna jest naturalną opalenizną

Tak. W odróżnieniu od uzyskiwanej przez używanie samoopalaczy. Pomimo innej proporcji UVA do UVB, zachodzi w skórze cykl wytwarzania melaniny- barwnika odpowiedzialnego za jej brązowienie i stanowiącego naturalną barierę przed promieniami UV.

5. Solarium leczy niektóre choroby skóry

Tak. W pewnych wypadkach dermatolog może zalecić taką terapię, np. w leczeniu łuszczycy.

6. Opalanie zwalcza trądzik

Nie. Początkowo rzeczywiście poprawia wygląd skóry, wyrównując jej kolor i wysuszając wypryski. Potem jednak gruczoły łojowe dostają sygnał, że jest za sucho, i pracują ze zdwojoną aktywnością.

7. Można określić czas bezpiecznego opalania w solarium

Nie. Maksymalny czas określa się indywidualnie, w zależności od fototypu oraz stosowanych urządzeń i lamp. Intensywną pigmentację uzyskasz po 10 sesjach (zaczynając od bardzo krótkich seansów, z przerwami co najmniej 48-godzinnymi!). Dla podtrzymania efektu opalaj się raz na dwa tygodnie.

8. Kosmetyki solaryjne sprawiają, że opalanie jest bezpieczniejsze

Tak. Po pierwsze, skracają czas opalania. Przyspieszają proces brązowienia skóry (dostarczają budulca do wytwarzania pigmentu),chronią ją przed podrażnieniami, zaczerwienieniem, utratą wilgoci,elastyczności i procesami fotostarzenia poprzez neutralizowanie wolnych rodników. Przedłużają też okres utrzymywania się opalenizny. Tu szczególną rolę spełniają kosmetyki do stosowania po opalaniu, które powinny zastąpić balsam do ciała.

9. Opalanie w solarium uzależnia

Tak. Psychiczne uzależnienie od opalania nazywa się tanoreksją.Mechanizm jest podobny jak w przypadku anoreksji. Chory wykorzystuje każdą szansę złapania bodaj odrobiny ultrafioletu. Gdy wygląda jak czekoladka - musi opalić się "na zapas". Utożsamia atrakcyjność zc iemnobrązową karnacją i nie widzi skutków ubocznych opalania.
Powrót do góry
Pchlaxxx
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 648
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Włochy

PostWysłany: Wto 18:41, 27 Maj 2008
PRZENIESIONY
Śro 23:17, 28 Maj 2008    Temat postu:

Pecherze między palcami stóp

"Witam! Mam problem .Jest goracoo... I u stup pomiedzy palcami robia mi sie pecherzyki z woda.Jak temu zapobiec? ~Go$$iiCzeK"

Kochana Gosiu!

Po pierwsze - pod żadnym pozorem nie powinnaś tych pęcherzyków drapać, przekłuwać czy wyciskać. Może dojść do poważnej infekcji.
Najlepszym wyjściem byłoby pójście do dermatologa - on przepisałby dobre leki na tego typu schorzenie. Jeśli jednak nie chcesz iść do lekarza, podam Ci sposób na zwalczenie owych pęcherzy:)
a) Wymocz nogi w Septosanie (zioła dostepne w aptece)
b) Posmaruj delikatnie skórę gencjaną 2% (2x dziennie, rano i wieczorem)
c) Smaruj Tridermem (na receptę) lub Tribiotykiem (bez recepty) na zmianę z Clotrimazolem (bez recepty).
Jeśli po dwóch tygodniach nic się nie zmieni, koniecznie wybierz się do lekarza.
A jak temu zapobiec? Chodź często w sandałach lub niezbyt uciskających butach, bawełnianych, cienkich skarpetkach. Stosuj dezodorant do stóp (być może uda Ci się znaleźć na sklepowej półce dezodorant chłodzący?) - nie na chorobowo zmienioną skórę. Jeśli możesz, to od czasu do czasu zdejmuj buty i chłodź stopy, chodź do lazienki i przemywaj je chłodną wodą.
Pozdrawiam,

Pchełka


Ostatnio zmieniony przez Pchlaxxx dnia Śro 23:13, 28 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Wto 18:34, 27 Maj 2008
PRZENIESIONY
Śro 23:45, 28 Maj 2008    Temat postu:

Toksoplazmoza.

"hej napisalyscie swietna notke o anoreksji jestto straszna choroba... mysle ze dobrze by bylo jakbyscie napisaly takzeo toksoplazmozie. przy tej chorobie mozna stracic wzrok, nie tylko przez nieuwaznosc ale rowniez przez zla higiene wlasna i nieszczepieie zwiarzat :/ mysle ze wiele dziewczyn niewie jak wiele popelnia bledow.pozdrawiamxD~liliputxD"

Toksoplazmoza – pasożytnicza choroba ludzi i zwierząt spowodowana zarażeniem pierwotniakiem Toxoplasma gondii.
Główną drogą zarażeń jest spożycie surowego lub niedogotowanego mięsa zawierającego cysty z bradyzoitami T. gondii.
Zarażenie jest również możliwe podczas zjadania pokarmu zanieczyszczonego kałem, moczem lub śliną zwierząt chorych na toksoplazmozę w których to wydalinach i wydzielinach znajdują się trofozoity T. gondii. Możliwe jest również zarażenie drogą kropelkową oraz zarażenie śród maciczne i poprzez transplantacje.
Koty jako żywiciel ostateczny wraz z kałem wydalają do środowiska oocysty,które są odporne na szkodliwe czynniki środowiska zewnętrznego. Oocystymogą stanowić źródło inwazji dla zwierząt, ptaków i człowieka.
Głównym źródłem zarażenia kotów jest polowanie na drobne gryzonie (i oczywiście ich zjadanie).Ograniczenie swobody kota poza domem zapobiega przenoszeniu się infekcji z innych zwierząt, co znowu chroni nas przed infekcją.
W leczeniu toksoplazmozy stosuje się pirymetaminę i sulfadiazynę.

Anque
Powrót do góry
Pchlaxxx
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 648
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Włochy

PostWysłany: Sob 13:12, 31 Maj 2008    Temat postu:

Wypadają mi włosy!

"Mam dość nietypowy problem :/ Odkąd obcięłam włosy to one mi wypadają. Może to wina szamponu, bo zawsze używałam Timotei, a ostatnio używam szamponu z Avonu, albo za dużo słońca, albo brak witamin, no nie wiem!! Pomocy!! Nie wiem co robić. Mama mówi, że to dojrzewanie i że w końcu przestaną wypadać. W sumie racja, jak już będę łysa to nic nie będzie wypadać :/ Pomocy!! ~AAAA!!!!"

Droga Na100latko;P
Twoja mama ma rację – nastolatkom w okresie dojrzewania zaczynają nadmiernie wypadać włosy. Mieszki wytwarzające włókna włosowe są bardzo wrażliwe na działanie żeńskich hormonów płciowych, niezbędnych do ich prawidłowego funkcjonowania. W przypadku wystąpienia zaburzeń równowagi hormonalnej (np. właśnie dojrzewania) ma miejsce osłabienie ochrony włosów przed działaniem męskich hormonów płciowych, które wywołują wydzielanie łoju, blokującego oddychanie włosa i ostatecznie prowadzącego do jego zniszczenia i wypadnięcia.
Jednak Twój problem może być rzeczywiście spowodowany zmianą szamponu. Zacznij z powrotem używać Timotei. Jeśli włosy nadal będą wypadać – zadbaj o nie trochę bardziej.
Dam ci kilka dobrych rad, dzięki którym będziesz mogła lepiej pomóc swoim włosom:)

1. Przed suszeniem włosów suszarką stosuj produkty, które chronią włosy; dzięki temu unikniesz agresywnego działania gorącego powietrza, które może spowodować łamliwość włosów.
2. Nie czesz mokrych włosów.
3. Unikaj częstego farbowania włosów.
4. Nie wybieraj farby w kolorze dużo ciemniejszym od twojej naturalnej barwy włosów.
5. Jeśli włosy są w złym stanie, powstrzymaj się od ich farbowania.
6. Unikaj stosowania spinek, które zbyt mocno uciskają włosy.
7. Używaj szamponu odpowiedniego dla Twojego rodzaju włosów.
8. Stosuj dobrą dietę.

Wiedz, że włosy to martwe komórki, w całości stworzone z aminokwasów – mniejszych cząsteczek białek. Aby włosy były mniej łamliwe, ładniejsze i miały więcej blasku, powinnaś dostarczać im odpowiednich składników spożywczych. Poniżej są one wypisane.

Cynk - żyto, orzechy włoskie, ostrygi, jęczmień, kokos, kaczka, migdały, kukurydza, sezam, jaja, ziarna słonecznika, gryka, soczewica, grzyby, groszek, orzechy nerkowca, pszenica, fasola mung, ziarna dyni

Magnez - brokuły, jabłka, proso, kapusta, melon, orzeszki piniowe, kiwi, fasola, buraki, owies, kabaczek, pomidory, tofu, jęczmień, kurczak, żyto, orzechy włoskie, morele, kokos, migdały, brukselka, kalafior, gruszki, marchew, kukurydza, sezam, seler, cebula, ziarna słonecznika, gryka, grzyby, soczewica, groszek, orzechy nerkowca, grejpfrut, pszenica, sałata, fasola mung, brzoskwinie, ziarna dyni

Żelazo - szpinak, awokado, owies, tofu, soja, orzechy włoskie, pokrzywa, żyto, morele, ostrygi, kaczka, brukselka, kukurydza, sezam, jaja, nać pietruszki, ziarna słonecznika, grzyby, groszek, oliwki, orzechy nerkowca, daktyle, pszenica, fasola mung, ziarna dyni

Wapń - jabłka, brokuły, owies, ryby, kapusta, buraki, pomarańcze, fasola, kabaczek, melon, pomidory, tofu, żyto, gruszki, soja, jęczmień, orzechy włoskie, morele, migdały, brukselka, kalafior, marchew, seler, sezam, jaja, nać pietruszki, cebula, ziarna słonecznika, gryka, bakłażan, soczewica, grzyby, groszek, oliwki, jogurt, czosnek, orzechy nerkowca, wiśnie, daktyle, por, grejpfrut, pszenica, fasola mung, brzoskwinie, ziarna dyni

Witaminy z grupy B - brokuły (B3, B5), Proso (B3), orzeszki piniowe, ziemniaki (B3), szpinak (B6), awokado (B3, B5), owies (B5), kurczak (B3, B6), banany (B6), soja (B3), ostrygi (B12), migdały (B2, B3), brukselka, (B3, B6), kukurydza (B3), ziarna słonecznika, papryka, daktyle (B3), seler naciowy (B3), pszenica (B3, B5, B6), fasola mung (B3, B5)

Tutaj jest jeszcze strona, na której znajdziesz wiele naturalnych i domowych sposobów na urodę. M.in. na słabe i wypadające włosy:)
[link widoczny dla zalogowanych]

Mam nadzieję, że moje rady Ci pomogą:)

Pchełka:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.nbsforum.fora.pl Strona Główna -> Zdrowie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin