Forum www.nbsforum.fora.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Problemy z koleżankami

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.nbsforum.fora.pl Strona Główna -> Przyjaźń
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pchlaxxx
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 648
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Włochy

PostWysłany: Wto 18:49, 27 Maj 2008
PRZENIESIONY
Wto 22:16, 27 Maj 2008    Temat postu:

Dobra przyszłość czy przyjaciele?

"Hej dziewczyny! Na początek prośba - odpowiedzcie mi na to pytanie, choćby w komentarzu.! Mam dylemat. W tym roku idę do gimnazjum. Rzecz w tym, ze o gimnazjum kolo mnie slyszalam mnostwo złych opini. Ludzie są daremni, liczy sie tylko moda i lans. Nie ma tam zadnych kolek zainteresowan, poziom nauczania jest strasznie wysoki. Rzecz w tym, ze do tego gimnazjum idą wszystkie moje przyjaciółki ktore bardzo lubię ;(( . Ostatnio byliśmy z klasą na giełdzie gimnazjum, i jedno, o dwie ulice dalej ode mnie bardzo przypadło mi do gustu. Świetni nauczyciele, mnóstwo kółek, dobra atmosfera, fajni ludzie. Bardzo chcę tam pójść, ale boję się ze nie poznam tam przyjaciół :((. a, i do tej szkoły, i do tej samej klasy [ profilowanej ] idę z koleżanką z mojej klasy, ale to nie to samo co przyjaciółki. :(( a tamto gimnazjum otwiera przedemną perspektywy. i boję się ze jak pojde do tamtego, to moje kumpelki mnie zapomną i nie bede miala nikogo w swojej okolicy :(( . dziewczyny, pomózcie !~ Holly"

Kochana Holly!

Życie postawiło Cię przed pierwszym takim wyborem, w którym musisz zrezygnować, by zyskać. Co gorsza - tu wszystko zalezy wyłącznie od Ciebie. Uważam, że sama znasz już rozwiązanie swojego problemu, w głębi serca, tylko boisz się położyć karty na stół.
Zrobiłaś podliczenie wad i zalet obu szkół. Pierwszą przedstawiłaś jako beznadziejną, jednak idą tam Twoje przyjaciółki. Drugą, jako szkołę Twoich marzeń (właściwie), z tym, że nie znasz tam nikogo, prócz koleżanki...
Myślę, że w takim momencie powinnaś bardziej patrzeć na przyszłość, niż na przyjaciół. Jasne - przerwy będą fajne, wygłupy z koleżankami itd. Ale sama wiesz, że obracanie się w nielubianym towarzystwie nie sprawia zbyt wiele przyjemności. Zresztą, jeśli Twoje "przyjaciółki" zostawiłyby Cię dlatego, że nie poszłaś z nimi do szkoły... czy to oznaka prawdziwej przyjaźni?
Poza tym, ta koleżanka. Być może nie znasz jej zbyt dobrze? Może okazać się świetnym kumplem w obliczu nieznajomych:)
Wrócę jeszcze do tej "przyszłości" - co z tego, jeśli w gimnazjum bedziesz miała 6 za nic, jak pójdziesz do liceum i popiszesz się brakim wiedzy? Lepiej zacząć się uczyć podstaw w gimnazjum na poziomie takim, jaki Ci odpowiada, aby potem nie nadrabiać braków na 2 lata przed maturą.
Powiem Ci, że przeżywałam dokładnie to samo co Ty... Miałam nawet gorzej - wybrałam sobie szkołę, liceum, wymarzone... jednak oddalone aż 80 km. od moich przyjaciół i domu rodzinnego. Nie znałam nikogo w mieście, tym bardziej nikogo w szkole... Ale spotkałam tutaj wspaniałych ludzi. Musiałam dać im szansę, bo nic by mi nie przyszło z uskarżania się z braku przyjaciół z gimnazjum. Uważam, że mój wybór był dobry, nawet lepiej niż dobry. Ze znajomymi utrzymuję kontakt - nie, żeby się często spotykać, bo to fizycznie niemożliwe... Ale czasami zbieramy sie na pogaduchy i wspominamy dawne czasy;)
Mam nadzieję, że dokonasz właściwego dla siebie wyboru i nie będziesz go żałować:)


Pchełka


Ostatnio zmieniony przez Pchlaxxx dnia Wto 22:19, 27 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Śro 16:44, 28 Maj 2008    Temat postu:

Myśli samobójcze koleżanek


"Hej =* Zawsze jakoś pomagacie innym, więc może mi też pomożecie. Mam 12 lat i mam parę serdecznych przyjaciółek. Tylko że one, jeśli mają doła, mają problemy z chłopakami itd. mają myśli samobójcze. Na gg mają głupie opisy, czasami po prostu gadają takie bzdury... Najgorsze jest to, że nie wiem czy one mówią "tak po prostu", czy mówią całkiem serio. A jeśli one naprawdę zrobią sobie krzywdę? Jestem ich przyjaciółką i chcę im pomóc, tylko że nie wiem jak! Proszę o pomoc! Pozdrawiam =*
~Okrętka"




Okrętko, jeśli twoje przyjaciółki NAPRAWDĘ mają myśli samobójcze to znaczy, że mają problemy z psychiką samozachowawczą :/. Ostatnio czytałam bardzo fajną książkę młodzieżową napisaną przez psychologa i było tam napisane, że jeśli masz jakiś dylemat to wyobraź sobie, że w jednej ręce trzymasz jeden problem, a w drugiej drugi i który jest „cięższa” tą wybierz. Możesz to poradzić swoim koleżankom. Niech, np. w jednej ręce trzymają marnowanie życia dla jakiegoś idioty, a w drugiej szczęśliwe życie bez niego z możliwością spotkania jakiegoś przystojnego chłopaka z którym będzie do końca życia :). A po za tym...zwykle opisy na GG są mocno przesadzone :). Nie martw się. Jak by co to zawsze możesz porozmawiać z ich rodzicami na ten temat i oni już coś wymyślą :D.


Pozdrawiam, Promyczek :)
Powrót do góry
Pchlaxxx
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 648
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Włochy

PostWysłany: Sob 10:53, 31 Maj 2008    Temat postu:

Koleżanka brzydko pachnie

"Moja kolezanka ma 13 lat i niezbyt o siebie dba.chodzi o to ze np.brzydko od niej pachnie nosi brudne ciuchy nie nosi dezodorantu na w-f wiele osob jej z tego powodu nie lubi i prawie wszyscy ja obgaduja:( naprawde nie milo sie tego slucha ale nic nie moge na to poradzic jak mam jej powiedziedziec ze od niej smierdzi pliss o pomoc ~emcia:**"

Emciu!

Sprawę trzeba załatwić delikatnie. Pewnie nie wiesz, w jakiej ona jest sytuacji rodzinnej i finansowej, nie znasz jej powodów.
Możesz zastosować trik "mam za dużo". Kup jakiś kosmetyk i daj jej po lekcjach z tekstem "Zamówilam sobie kilka kosmetyków i dali mi dodatkowy dezodorant za zamówienie. Pomyślałam, że zapach ci się spodoba".
Jeśli się obrazi, przeproś i powiedz, że nie chciałaś jej urazić i nie wiedziałaś, że tak zareaguje.
Ewentualnie możesz się zdobyć na szczerość, ale chyba bym nie polecała - jeszcze bardziej ją wkurzysz i zażenujesz. Ale myśle, że "dezodorantowa" sprawa da jej do myslenia.
Albo możesz jej po prostu wcisnąć dezodorant do plecaka, kiedy np. nie będzie jej w szatni.
Takie dwie propozycje. Jesli obie zawiodą.. cóż. Być może ona ma jakieś powazne problemy hormonalne i bez leków nic nie da się zrobić? Nie wiem.

Pchełka


Ostatnio zmieniony przez Pchlaxxx dnia Sob 10:55, 31 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Sob 19:39, 31 Maj 2008    Temat postu:

Dokuczliwe Koleżanki.!

"Elo, pomocniczki! :) Jestem Pchełka i mam 14 latek. Chciałabym, abyście mi pomogły, w sprawie dokuczliwych koleżanek. Wiem, że tematów było sporo, ja jednak nie znalazłam nic dla siebie, a to dlatego, że np.: kiedy stoję sobie w szkole, podchodzi do mne jakaś dziewczyna z mojej klasy (której okropnie nie lubię) i zaczyna mi dogryzać... I w tym jest problem. Chciałabym także znaleźć ostrą ripostę, którą powaliłabym ją z nóg, szczegółnie, kiedy patrzy się jakiś przystojny chłopak. Ale mnie zawsze zatyka, nie wiem co powiedzieć i patrze się na nią jak głupia... Proszę, napiszcie mi co mam odpowiedzieć takiej jędzy, bo ja nigdy nie potrafię, albo palnę jak łysy z grzwyką o parapet... PS. Dopiszcie jakąś ripostę na text: "Odwal się od mojego faceta. Jak tylko zejdziesz na dół, to spuścimy Ci taki łomot, że nas popamiętasz..." <--- Te dziewczyny mnie tak straszą Proszę, pomóżcie mi! ~Pchełka"

Droga Pchełko.!

No cóż. Tak to bywa z dziewczynami :D. Konkurencja...Po 1 : nie daj się zastraszyć. Wiem, że to dziwnie brzmi, ale dziewczyny najczęściej straszą, jak boją się o swoją pozycję. Opisywałam już temat "Nie mogę się jej postawić", ale skoro nie możesz tam nic znaleźć... No to wybierz, którą zasadę wolisz stosować : głupota na głupotę, czy mądrość na głupotę. Zasada pierwsza : głupotę zwalcza się często jeszcze większą głupotą, ale nie zawsze. Tą zasadę stosuję się, gdy ktoś powie coś, co jest dla Ciebie niemiłe i aż cię zatyka. Trzeba wtedy nabrać pewności siebie i palnąć coś jeszcze głupszego np. "Pomidor" i zacząć się śmiać. Podam ci przykład z ostatniej mojej lekcji WFu.

-Weź się zamknij, bo jesteś głupia.

-Aaa! Jestem głupia! Po 14 latach ktoś mi to uświadomił, dziękuję Ci!

:DxD

Zasada druga : w innych przypadkach odpowiadamy czymś mądrym. Ludzie rzadko stosują tą metodę, bo oczywiście łatwiej wymyślić na poczekaniu coś głupiego, niż naprawdę mądrego. Jednak najlepiej zawsze pomaga zdanie: No i co z tego?

Przykład:

-Jesteś wieśniacka.

-No i co z tego?

-Jesteś idiotką.

-No i co z tego?

I tak do skutku. Odechciewa się prowadzenia dyskusji, prawda ? :)

A co do tego zastraszania :D. Podam Ci przykład na sobie.

Ostatni jakiś chłopak chciał mi i koleżance zabrać piłkę. Szturchnęłam go. Na to on "Chcesz się bić?". Pewnie myślał, że pójdę sobie, albo oddam mu tą piłkę :D. Ja na to: "Dawaj". Od razu mina mu zrzedła <lol>. To on "Chcesz się bić? To chodź". A ja : "To Ty chodź". A on : "Ty zaczynasz". I tak się nie biliśmy, bo przechodził akurat nauczyciel :D. Ale nie radzę stosować tej metody jeśli nie wiesz czy te dziewczyny serio są zdolne Cię pobić, czy nie. (Szczerze mówiąc ja też nie widziałam, bo widziałam tego kolesia pierwszy raz na oczy, ale to zupełnie inny przypadek :D) Najlepiej nie reaguj na takie zaczepki, a jeśli staną się zbyt brutalne- zawiadom nauczyciela. Pozdrawiam i nie daj się :)

Zitronka.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Sob 19:49, 31 Maj 2008    Temat postu:

Nie moge się jej postawić.!

"Nienawidzę swojej kumpelki, mogłabym jej oczy wydrapać, ale gdy ona coś do mnie powie to nie wiem jakim cudem, ale nie mogę jej sie stawić jakby była starsza (ona ma tyle co ja lat), albo mądrzejsza... Co mam robić gdy np. powiedziała do mnie "że jestem arogancka" ?! ~Zatkana"

Droga Zatkana!

Też kiedyś miałam taki problem :). Nie umiałam się odgryźć, ale kolegom. Teraz jest zupełnie inaczej :).

Oto kilka sposobów, by dobrze się odgryźć :

- Gdy mówi Ci, że jesteś arogancka, odpowiadaj : Gdybym taka była, to już byłabym Tobą

- Gdy np. zaczepi Cię na cały głos na szkolnym korytarzu, odpowiedz : Czy jest coś o czym chciałabyś ze mną porozmawiać ?

- Jeśli powie ci, że masz brzydką bluzkę, spodnie bądź inną część ubioru, powiedz : Wiesz, nie brałam Cię za takie bezguście.

- Kiedy powie Ci, że jesteś głupia, dziwna, bądź wymieni inną negatywnę cechę charakteru, uśmiechnij się i odpowiedz : To dziwne, ale jednak wolę być sobą niż Tobą.

- Jeśli zasugeruje, że zadajesz się z kimś głupim to odgryźć się : Nie zadaję się z każdym idiotą, bo jeden przede mną stoi.

- Gdy zauważysz, że obgaduje Cię za plecami, podejdź do jej towarzystwa i z uśmiechem oznajmij, że zadają się z osobą dwulicową.

- Gdy np. potkniesz się na korytarzu i ona się zacznie śmiać, też się śmiej

- Jeśli napiszesz kiepsko kartkówkę bądź sprawdzian i ona Ci to wytknie, powiedz jej : Nie wiem dlaczego się mną tak przejmujesz. Czyżby moja mama Cię o to poprosiła ?

Zitronka.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.nbsforum.fora.pl Strona Główna -> Przyjaźń Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin